Rozmowa, która zmieniła kierunek
Wszystko zaczęło się od prostej obserwacji. Rodzice, z którymi rozmawiamy na co dzień, opisują ten sam paradoks: wiedzą, że potrzebują lepszej organizacji, ale nie mają czasu, żeby się tego nauczyć. Szkolenia trwają zbyt długo. Książki wymagają skupienia, którego po pracy po prostu nie ma. Aplikacje mobilne pomagają przez tydzień, a potem leżą zapomniane.
Nie chodziło o brak wiedzy. Chodziło o brak formatu, który pasuje do napiętego, nieprzewidywalnego życia rodzica pracującego zawodowo.
"Wiem, co powinienem robić. Po prostu nie wiem, jak to wcisnąć w swój dzień."Zdanie, które słyszymy najczęściej
Dlaczego akurat osiem tygodni
Zmiana nawyków wymaga czasu. Nie dwóch dni intensywnego warsztatu, po którym wracasz do starych schematów. Osiem tygodni to wystarczająco długo, żeby wypróbować nowe podejście, zobaczyć, co działa w Twoim konkretnym domu, i dostosować je zanim stanie się rutyną.
Jedno spotkanie tygodniowo to format, który większość rodziców jest w stanie utrzymać. Nie wymaga reorganizacji całego kalendarza. Wymaga jednej godziny, raz w tygodniu, przez dwa miesiące.